Pages - Menu

25 wrz 2014

Coś innego- Kinesiotaping



Tak pomyślałam, że co jakiś czas będę zamieszczać Wam pewne informację odnośnie tego, co wykonuje. Dziś chciałabym się z Wami podzielić moim ostatnim doświadczeniem. Odbyłam kurs na KINESIOTAPING. W sumie pewnie mało osób cokolwiek o tym wie, ale na pewno część z Was się już z tym spotkała. Nie będę wymieniała, co to daje, jakie są wskazania przeciwwskazania, bo wiem, że by to Was zanudziło. Ale chcę podzielić się moimi wrażeniami. Jest to moim zdaniem świetna sprawa, jeśli, ktoś będzie się takimi rzeczami zajmował w przyszłości. A ja mam taki plan. 

Tak jak pisałam wcześniej uczę się na masażu i mam zamiar ciągnąć to przed długi okres. Takie taśmy kinezoterapeutyczne wspomagają nasz organizm wspomagają mięśnie a także rozluźniają te zbytnio napięte.   Pobudzają krążenie oraz koją ból. Jest to idealny sposób dla ludzi uprawiających czynnie sport a także dla nas zwykłych ludzi w codziennym życiu. Myślę, że takie kursy i informację z nich dużo nam dają w życiu i ułatwiają znacznie start w naszą przyszłość.  A jak u Was? Czy jesteście po dodatkowych kursach lub właśnie zdobywacie wiedzę na swojej drodze życia? Ja akurat wybrałam masaż a każdy z nas posiada inne predyspozycje i zainteresowania. Makijaż? Paznokcie? A może rękodzieło? 


6 komentarzy:

  1. Nie wiedziałam o takiej metodzie ale warto się zainteresować jeśli ktoś interesuję się takimi rzeczami. Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zdecydowanie rękodzieło, pozdrawiam:))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaskoczę Cię, ale masaż nie jest mi obcy, jestem po 2-letniej policealnej szkole w tej dziedzinie :) Teraz jednak na pierwszych miejscu jest u mnie rękodzieło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, to miłe zaskoczenie.:) Pracujesz w tym zawodzie ?

      Usuń